Finał XXXI Wojewódzkiego Konkursu Wiedzy Biblijnej dla uczniów szkół podstawowych odbył się w Sosnowcu. Uczestnicy z pięciu diecezji zmierzyli się z jedną z najbardziej wymagających ksiąg Nowego Testamentu – Ewangelią według św. Jana.
Sosnowiec stał się miejscem spotkania młodych, którzy naprawdę czytają Biblię. Finał konkursu zorganizował Wydział Katechetyczny Kurii Diecezjalnej w Sosnowcu, którym kieruje ks. dr Michał Borda. To właśnie ten wydział przygotował całe wydarzenie – od etapu organizacyjnego po finałowe zmagania.
– Finał wojewódzki co roku organizuje inna diecezja. Dlatego w naszej diecezji sosnowieckiej gościmy go mniej więcej raz na pięć lat. Tym bardziej cieszymy się, że mogliśmy przygotować to wydarzenie właśnie tutaj. Poziom był bardzo wysoki, a uczniowie mierzyli się z Ewangelią według św. Jana – tekstem niezwykle głębokim i wymagającym – mówi ks. dr Michał Borda, dyrektor Wydziału Katechetycznego.
Do Sosnowca przyjechali uczniowie z diecezji sosnowieckiej, diecezji gliwickiej, diecezji bielsko-żywieckiej oraz z archidiecezji katowickiej i archidiecezji częstochowskiej.
Najlepszy okazał się Nikodem Matlok ze Szkoły Podstawowej w Pierścu z diecezji bielsko-żywieckiej. Drugie miejsce zajął Jan Merkefka z Salezjańskiej Publicznej Szkoły Podstawowej w Zabrzu, a trzecie Piotr Uniowski ze Szkoły Podstawowej nr 18 w Gliwicach – obaj reprezentują diecezję gliwicką.
Zwycięzca przyznaje, że przygotowania wymagały cierpliwości.
– Ewangelię według św. Jana przeczytałem trzy razy. Najbardziej porusza mnie rozmowa Jezusa z Nikodemem – mówi laureat. Na co dzień jest ministrantem, należy do Ruchu Światło-Życie, gra na gitarze i lubi układać kostkę Rubika. – Cieszę się, że mogę żyć wiarą – dodaje.
Podczas finału do młodych zwrócił się także biskup sosnowiecki Artur Ważny, który przypomniał, że Biblia nie jest tylko księgą do poznania.
– W Piśmie Świętym Jezus scala wszystko. Jest jak grzbiet książki – bez Niego wszystko by się rozsypało. Dlatego warto iść za Jezusem – mówił.
W finale wzięło udział 25 uczniów. Za każdym z nich stoją godziny czytania, zapamiętywania i odkrywania sensu słów sprzed dwóch tysięcy lat.
Wszystkim uczestnikom serdecznie gratulujemy życia Słowem, bo w konkursie biblijnym nie chodzi tylko o wiedzę.Chodzi o spotkanie, które potrafi zapalać młode serca.
